Odyseja Hakima. Tom 1. Z Syrii do Turcji
Fabien ToulméPierwszy tom komiksowej trylogii Odysei Hakima nie jest porywającą opowieścią, w której co chwila następują ekscytujące zwroty akcji – tytułowy Hakim (imię zmienione przez rysownika, Fabiena Toulmé), najstarszy z dziesiątki rodzeństwa, po skończeniu szkoły prowadził z całkiem sporym sukcesem szkółkę ogrodniczą. Był, jakkolwiek by na to nie spojrzeć, zupełnie przeciętnym człowiekiem, niestety – mieszkającym w kraju targanym wewnętrznymi, politycznymi problemami: rozpadem, quasi-kolonialnymi rządami, zakończoną puczem demokracją i rządami wojskowej junty pod dowództwem Hafiza Al-Asada. W pierwszym tomie Hakim opowiada o swoim dorastaniu, obserwowanej farsie nazywanej wyborami, korupcji, wzajemnym donoszeniu na siebie. I o pragnieniu nie tyle wolności, co normalności. A także o decyzji o wyjeździe, tuż po brutalnym stłamszeniu antyrządowych manifestacji w 2011 roku.
Odyseja Hakima to przede wszystkim opowieść o codzienności kogoś dorastającego w kraju rządzonym przez dyktatorów, pełnej niepewności, lęku oraz instytucjonalnej przemocy. I to chyba największa zaleta tego tomu: przyjęcie perspektywy zwykłego człowieka, takiego jak my sami. Dzięki temu dużo łatwiej utożsamić nam się z bohaterem i wyobrazić sobie, że podobny los może spotkać także nas.
Praca Fabiena Toulmé to komiks oparty na wspomnieniach głównego bohatera, przekazanych w zapośredniczonych przez tłumacza wspomnieniach, przetworzonych i przyciętych do formatu, w jakim zostały one opowiedziane. Niezależnie jednak od liczby zakłóceń – to wciąż przejmująca, interesująca i otwierająca na świat opowieść o zwykłym ogrodniku.