Przed nami przyznanie 18. Nagrody Literackiej Gdynia w czasie honorowej gali, która odbędzie się 25 sierpnia w Teatrze Muzycznym w Gdyni. Z tej okazji warto trochę odkurzyć poprzednie docenione przez Kapitułę Nagrody książki!
W ogromnych mękach wybraliśmy 5 tytułów – z różnych lat i kategorii – jakie w ciągu ostatnich 18 lat znalazły się na listach nominatów oraz laureatów, a jakim warto przyjrzeć się jeszcze przed wyłonieniem tegorocznych zwycięzców lub zwyciężczyń. Zanim wszyscy pobiegną do naszych bibliotek, by się przekonać, czy Kapituła miała rację i w tym, i w poprzednich latach. Jak zawsze nasze zbiory polecają się uwadze!
Radek Rak, Baśń o wężowym sercu
Nagroda w kategorii proza w 2020 roku.
Kapituła doceniła autora za „brawurowy szwunk językowy” i przyznała nagrodę w kategorii Proza w 2020 roku. Kwiecisty język faktycznie wymaga od czytelnika skupienia, ale też sprawia, że losy słynnego przywódcy galicyjskiego powstania chłopskiego wciągają do reszty.
Świat Radka opisany w duchu realizmu magicznego jest brutalny, niesprawiedliwy, a jednocześnie pełen erotyzmu i gwałtownych uczuć. Im bliżej wybuchu krwawej rabacji, tym atmosfera fabuły jest gęstsza. Można powiedzieć, że książka jest dla czytelników o mocnych nerwach, wszyscy bowiem wiemy, jaki miał przebieg bunt chłopów wobec panów. Książki nie można traktować jako źródła historycznego, ale autor zadbał o wierność realiom epoki, do której w pierwszej kolejności przenosi czytelnika wspomniany wcześniej język.
Jarosław Szubrycht, Skóra i ćwieki na wieki
Nominacja w kategorii esej w 2023 roku.
Jarosław Szubrycht – dziennikarz muzyczny, publicysta, autor tekstów oraz wokalista legendarnej, blackmetalowej kapeli Lux Occulta popełnił swoistą odę do swojej młodości i (przede wszystkim)… swojej miłości. Po Bez listości. Prawdziwej historii zespołu Slayer oraz fenomenalnej biografii zespołu Vader autor pisze w szerszym kontekście o ukochanej muzyce metalowej. Tu jednak z domieszką PRL-owskiej rzeczywistości, późniejszego raczkującego kapitalizmu i kościelnych doktryn stojących w opozycji do tegoż gatunku. To historia dorastania w trudnych czasach, w których autor kroczy wykarczowaną przez siebie, ekstremalną ścieżką buntownika. Jest wierny swojemu stylowi bycia i zasadom w świecie, w którym społeczeństwo musi zdefiniować się na nowo.
Skóra i ćwieki na wieki to jednak nie tylko życiorys wokalisty znanego szerzej jako Jaro.Slav. To również gratka dla fanów ciężkich brzmień. Przegląd sceny metalowej przełomu lat 80. i 90., analiza tekstów, opisy działalności zespołów i zakulisowe historie z perspektywy metalowego wokalisty, redaktora zinów, no i przede wszystkim fana. Must have dla metalowych świrów, zarówno tych starszych, jak i młodszych.
Olga Drenda, Wyroby. Pomysłowość wokół nas
Nagroda w kategorii esej w 2019 roku.
W Wyrobach Olga Drenda przekonuje nas, że to, co jeszcze na początku lat 2000. było uważane za „totalny obciach” – wiele mówi o innowacyjności oraz nieskrępowanej prawem korporacyjnym pomysłowości. Tworzone własnymi rękoma wyroby z tego, co akurat było pod ręką, nie zachwycają urodą czy praktycznością, ocierają się nieraz o przyprawiającą o ciarki kiczowatość. Drenda przypatruje się im bez uprzedzeń, oglądając i śledząc to, jak je postrzegaliśmy i postrzegamy, jak zmienia się sposób patrzenia na te „durnostrojki”. To naprawdę ciekawa podróż przez historię wytwarzania przedmiotów codziennego użytku oraz codziennej twórczości.
Michael Herr, Depesze
Nagroda w kategorii przekład w 2017 roku.
Reportaż uznawany za klasykę literatury faktu – napisany przez Michaela Herra, współtwórcę filmowego Czasu apokalipsy i korespondenta wojennego w czasie Wojny wietnamskiej (1955–1975), po raz pierwszy ukazał się w 1977 roku w Stanach Zjednoczonych. To opowieść nie tyle o samym konflikcie wojennym, a o przeżyciach biorących w nim udział ludzi: żołnierzy i samego towarzyszącego im reportera. To, co Herrowi niezaprzeczalnie udało się w jego książce to oddanie klaustrofobicznej, pełnej lęku atmosfery panującej w amerykańskim wojsku. Więcej tu ludzkich przeżyć, załamań, uzależnień i przejmującego zmęczenia niż taktyki czy analiz militarnych – i to właśnie sprawia, że Depesze zostają z nami na długo po zamknięciu książki.
Juliusz Strachota, Turysta polski w ZSRR
Nominacja w kategorii proza w 2019 roku.
Znany z nostalgicznych fotografii w mediach społecznościowych Juliusz Strachota jest też autorem fantastycznych powieści. Jeżeli lubicie książki, dzięki którym możecie przenieść się w wyobraźni do krainy lat dziecięcych, trafiliście w dziesiątkę! Turysta polski jednak nie jest jedynie „pornostalgiczną” (określenie Strachoty!) podróżą w czasie, jego proza dekonstruuje mit powrotu do szczęśliwych początków i obnaża mechanizmy, które nami kierują, kiedy z taką chęcią zanurzamy się w opowieściach o towarach z Pewexu, magnetowidach i rzutnikach na slajdy.
Nasz bohater, ewidentnie facet z problemami, podejmuje heroiczne wyzwanie – postanawia odwiedzić wszystkie miejsca opisane w starym przewodniku po ZSRR. W ramach swoistej terapii jeździ w takie miejsca jak Samarkanda, Frunze, Taszkent, Ałma Ata… Co się stanie, kiedy mu się „skończą” miasta z przewodnika? Musicie sami sprawdzić!